czwartek, 17 maja 2012

Tego nie rób na maturze


Przy podchodzeniu do matury – jak zresztą do każdego egzaminu – liczy się nie tylko wiedza, ale też strategia. Najważniejsze to nie podkładać się samemu. Poniżej zamieszczam listę najczęstszych wpadek popełnianych przez osoby zdające maturę, w ćwiczeniu polegającym na opisie obrazka. Nie są to błędy, ale „najlepsze” sposoby by się podłożyć komisji i zdobyć mniej punktów niż można.


  1. In the picture I can see... -

    Zaczynamy i już się podkładamy. Zdanie to jest w 100% poprawne tylko, że:

  • używa go 99% wszystkich zdających – czyli dla egzaminatorów nuda i niczym się nie wyróżniacie, a już na pewno nie bogactwem językowym
  • prawie w ogóle nie używa się go w prawdziwym życiu poza salą egzaminacyjną. Pokażcie mi jeden film / serial kryminalny, na którym informator rozmawiający z policjantem na temat osób znajdujących się na zdjęciu używa: In the picture I can see...

Zamiast tego wyświechtanego zdania na początku zdecydowanie lepiej użyć: „In the photo there is / are...”

  1. Liczenie osób.

    Na litość boską jakie to ma znaczenie czy na obrazku jest 13 czy 16 rowerzystów.

  • Nie liczcie osób jeśli to nie jest konieczne. O wiele ważniejsza jest ich funkcja niż ilość. 
    Dlatego zamiast „In the picture I can see five people, three girls and two boys” zdecydowanie lepiej powiedzieć „In the photo there is a group of friends”
    zamiast „In the picture I can see seven people, four men and three women” lepiej powiedzieć: „In the photo there's a boss and his employees”.
  • Jeśli już koniecznie chcecie policzyć osoby użyjcie jakiejś fajnej konstrukcji, np. „In the photo there's a family of four”
  • Osoby liczymy tylko jeśli to ma jakieś istotne znaczenie dla sytuacji przedstawionej na zdjęciu, czyli w danej sytuacji ta ilość jest nietypowa.

  1. Opis ubrania. 

    Jak zaraz na wejście zdający zaczyna opisywać ubiór osób znajdujących się na zdjęciu to wiem, że niewiele więcej taka osoba potrafi powiedzieć.

  • Nie opisuj ubrania jeśli nie ma to istotnego znaczenia dla zdjęcia – w biurze wiadomo, że wszyscy będą nosić garnitury. Ubranie mógłbyś opisywać, gdyby mieli na sobie piżamy.
  • Jeśli już koniecznie musisz opisywać ubiór, rób to przy okazji przykładowo wskazując osobę, o której mówisz, np. „The woman wearing black dress is talking to...”

  1. Wpatrywanie się w obrazek podczas drugiego i trzeciego pytania.

    Co byście tam chcieli zobaczyć? 

     

    Te pytania są związane z tematyką obrazka, a nie z samym obrazkiem, ergo wpatrując się w niego podczas odpowiedzi na nie wysyłamy komisji podprogowy sygnał: Nie zrozumiał pytania. Bo jeśli zrozumiałeś, to odłóż arkusz egzaminacyjny na bok, popatrz egzaminatorowi prosto w twarz i odpowiedz na zadane przez niego pytanie.


  2. Chaotyczność opisu.

    Często jest tak, że ktoś opisując obrazek uwzględni wszystkie elementy, ale skacząc od jednego od drugiego i co rusz zmieniając temat, na który mówi. 


    Powoduje to, że opis jest trudny w odbiorze. Dodatkowo taki chaos stwarza zagrożenie, że zdający pominie, któryś z istotnych elementów. Aby tego uniknąć najlepiej w pierwszym zdaniu uwzględnić wszystkie kluczowe elementy, które rozwinie się w dalszej części wypowiedzi. 

    Przypominam, że to co musicie uwzględnić przy takim opisie to: KTO znajduje się na obrazku, CO (i z kim) ROBI i GDZIE to robi. 
     
    Oczywiście jest mnóstwo sposobów, by uwzględnić te wszystkie elementy w jednym zdaniu. Ci, którzy świetnie posługują się językiem, nie będą z tym mieli kłopotu. A tym, którzy z tym mają kłopot polecam następujący schemat, który idzie użyć do prawie wszystkich sytuacji: 

In the photo there is / are
KTO
CZASOWNIK z końcówką -ING + ewentualne dopełnienie
in / on / at / under / over / in front of / behind / between
GDZIE
In the photo there's
a family of four
eating dinner
in
a restaurant.
In the photo there's
a little kid
sitting
under
a table.
In the photo there are
a lot of pupils
running
up
the stairs.
In the photo there are
two friends
watching a film
in
the cinema.